Parafia

Spotkania odbywają się w pierwsze piątki miesiąca lub w pierwsze wtorki po nim nastepujące. Bardzo prosimy o korzystanie z jednej z dwóch propozycji spotkania. Na grupę wtorkową zapraszamy szczególnie osoby zamieszkałe bliżej parafii św. Barbary. Rozpoczynamy Mszą św. o godz. 18.00. Spotkania odbywają się w salce koło plebani około 19.00. Duszpasterzem wspólnoty jest ks. Piotr Adamski.
Parafia Świętej Barbary >>>

Poprzednia parafia

Spotkania w parafii pw. Św. Jadwigi Królowej w Bojanie odbywały się w okresie 06.02.2009 - 17.06.2012. Duszpasterz wspólnoty - ks. Marcin Bukowski.
Parafia Świętej Jadwigi Królowej >>>

Stowarzyszenie OPP

program do pit - darmowy

Na spotkaniu było 47 osób.

Tematem spotkania był trudny temat  – granic

Na podstawie książki H. Clouda i J. Townsenda  ” Granice w relacjach małżeńskich” krótki wykład przygotowała Magda.

„…….Związek rozwija się po wytyczeniu granic.

Kiedy jeden z małżonków dominuje nad drugim, miłość nie może się rozwijać, bowiem w ich związku nie ma wolności.

Kiedy udzielamy sobie pozwolenia na posiadanie odmiennego zdania, otwieramy drogę miłości.

Jeśli małżonkowie nie czują się wolni, żyją w lęku, co powoduje, że miłość umiera.
Pierwszym i najważniejszym składnikiem małżeństwa jest miłość.

Łączy się z nią troska, potrzeba drugiej osoby, pragnienie jej towarzystwa i wspólnie wyznawane wartości, dzięki którym można przezwyciężyć poczucie zranienia, niedojrzałości, egoizm, doprowadzając do sytuacji, która jest lepsza od tej, jaką każdy z partnerów mógłby stworzyć w pojedynkę.
Miłość stanowi sedno małżeństwa, należy też do istoty Boskiej natury (zob. 1J 4,16).

Jednak sama miłość nie wystarczy. Aby związek łączący męża i żonę mógł się rozwijać, potrzebne są tez inne składniki. Jest to wolność i odpowiedzialność. W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk. (1 J 4,18).
Kiedy dwoje ludzi bierze na siebie odpowiedzialność za czynienie tego, co najlepsze dla ich związku, wzrasta łącząca ich miłość.
Problemy związane z wolnością i odpowiedzialnością powodują, że wzajemna miłość napotyka na przeszkody. Małżeństwo toczy walkę o przetrwanie w nieprzyjaznym środowisku, podobnie jak roślina pozbawiona dobrej gleby. Granice sprzyjają rozwojowi miłości, ponieważ chronią jednostkę.
Ludzie dojrzali potrafią powiedzieć „nie”.
„Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe.” (Ef 5,16)
Pracę nad granicami we własnym związku należy rozpocząć już dzisiaj.
To, co uczynimy dzisiaj, wywrze wpływ na nasze przyszłe pożycie małżeńskie. Podobnie stanie się ze sprawami, które zlekceważymy lub pominiemy powodowani lękiem.
Wzięcie odpowiedzialności za własne życie chroni własną osobę, okazuje miłość i chroni partnera bez ratowania go przed konsekwencjami.

Czym są granice?
Zapomnienie o własnych potrzebach oddala od współmałżonka. Brak zainteresowania potrzebami małżonka jego współmałżonka – oddala, co w konsekwencji rodzi utratę atrakcyjności fizycznej.
Brak granic sprawia, że wraz z upływem lat związek staje się coraz płytszy i pozbawiony bliskości.
Czy nasze życie nie przypomina życia Stephani?
„ Stephani próbowała robić to, co do niej należy. Dawała, poświęcała się, spełniała obietnice i była pełna dobrej woli. Mimo to nie doświadczała bliskości z mężem i co gorsza, nie uchroniła się przed cierpieniem.”
Zaniedbanie lub brak granic niszczy życie związku. Postawienie granic umożliwia: poznanie drugiej osoby, trwanie w miłości i dojrzewanie, jako osoby i jako małżeństwa, uzyskanie trwałego zadowolenia, które było Bożym planem.
Jeśli wiem, gdzie przebiegają granice w naszym związku, wiem również, kto jest „właścicielem” takich rzeczy, jak uczucia, postawy i zachowania. Wiem, do kogo one „należą”. Jeśli w jednej z dziedzin pojawią się problemy, wiem, czyją są własnością. Taki związek jak małżeństwo wymaga, aby oboje partnerzy mieli poczucie, że są „właścicielami” swojego życia.
Przyznanie się do określonych zachowań przypomina ping-pongową piłeczkę, którą jeden z partnerów odsyła drugiemu za każdym razem, gdy ląduje na jego polu. Zrzucenie winy na współmałżonka za własne postępowanie świadczy o niedojrzałości.
Kiedy zrozumiemy, że dany problem jest naszym problemem i że jesteśmy za niego odpowiedzialni, okaże się, iż to my sami powinniśmy się zmienić. Gdy odkryjemy, że sami musimy się zmienić, poczujemy się silniejsi.
Odpowiedzialność wymaga działania.
Brak granic i gniew idą ze sobą ręka w rękę.
Każdy z małżonków powinien brać odpowiedzialność za następujące sprawy: uczucia, postawy, zachowania, dokonywane wybory, granice, pragnienia, myśli, wartości, uzdolnienia, miłość.
Poczucie odpowiedzialności podpowiada nam, że to my sami musimy uporać się z własnymi uczuciami i nauczyć nowego sposobu odczuwania.
To nasze uczucia- a nie uczucia współmałżonka- powodują, że cierpimy i czujemy się bezradni.

Sposób, w jaki się zachowujemy i reagujemy, stanowi jeden z elementów problemu i to do nas należy zmiana wzorców postępowania. Pozwalamy, aby inni przekraczali ustalone granice, a następnie odczuwamy wobec nich niechęć lub czujemy się bezradni.

Nie przekształcamy własnych pragnień w dające się zrealizować cele, nie doprowadzamy też do ładu swoich nierealnych marzeń.
Dzięki wzięciu odpowiedzialności za własne życie możemy być szczęśliwi.
Nie jesteśmy zdeterminowani zachowaniami i problemami współmałżonka.
Proces zmian rozpoczyna się jednak zawsze od wzięcia odpowiedzialności za własną część problemu. Niektóre osoby nigdy nie uważają się za wolne. Nigdy nie przychodzi im do głowy, że są wolne i mogą zareagować jak chcą, że mogą dokonać własnego wyboru i ograniczyć wpływ, jaki wywiera na nie zachowanie partnera.
Bóg przeznaczył do wolności wszystkie byty stworzone.

Nie zostaliśmy stworzeni, aby być niewolnikami innych – uczyniono nas, abyśmy byli wolni i darzyli się wzajemnie miłością. Bóg ukształtował nas w taki sposób, abyśmy mogli swobodnie wybrać, jak będziemy reagowali na świat i innych ludzi, na Niego i siebie samych. Kiedy człowiek odwrócił się od Boga, utracił wolność. Stał się niewolnikiem grzechu, egoizmu, bliźnich, poczucia winy i całego mnóstwa innych rzeczy.
Dzięki granicom możemy na nowo uświadomić sobie własną wolność.
Małżeństwo nie jest niewolą – jest oparte na związku miłości głęboko zakorzenionej w wolności.

Każdy z małżonków jest wolny od drugiego, a jednocześnie wolny od tego, aby obdarzyć go miłością. Tam, gdzie jest dominacja lub subiektywne przekonanie o jej istnieniu, tam nie ma miłości. Miłość może istnieć jedynie tam, gdzie jest wolność.
Trójkąt granic: wolność, odpowiedzialność, miłość.
Miłość może istnieć jedynie tam, gdzie jest wolność i odpowiedzialność.
Miłość daje więcej wolności, ta zaś prowadzi do większej odpowiedzialności , co z kolei uzdalnia do coraz bardziej autentycznego kochania.
Granice powinny być przepuszczalne – powinny zatrzymywać złych i wpuszczać dobrych.
W pojęciu granic chodzi przede wszystkim o samokontrolę, która służy miłości, a nie egoizmowi.
Granice można zakreślić tylko osobie, nad którą ma się władzę, czyli tylko samemu sobie.
Mamy nadzieję, że gdy przejmiemy nad sobą kontrolę, będziemy mogli skuteczniej okazywać miłość – w sposób bardziej zdecydowany i świadomy – dzięki czemu uda nam się stworzyć upragniony związek z partnerem.
Gdy podporządkujemy relacje odwiecznym Bożym prawdom, nasze związki z ludźmi będą udane i rozkwitną. Gdy przekroczymy wyznaczone granice, utracimy poczucie bezpieczeństwa, które one zapewniają.
Granice dostarczają również uczciwego i otwartego mówienia o sobie i związku, który łączy nas z drugim. Tajenie prawdy stwarza fałszywe wyobrażenie o tym, kim jesteśmy.
Miłość nie może istnieć bez prawdy.
Osoby żyjące w kłamstwie są głuche na słowa prawdy – reagują wyłącznie na ból i stratę.
„Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło. „ (Prz 4,23)
Ludzie mający złe intencje, wykorzystują granice do wyrażania takich uczuć, jak pragnienie zemsty i gniew.
Dystans fizyczny dostarcza czasu na ochronę, zastanowienie, uzdrowienie i nauczenie się nowych postaw.
Dystans emocjonalny powstaje, gdy w związku zaangażowana jest tylko jedna osoba.
Bierny małżonek stwierdza, że ma prawo do „własnego życia” i opuszcza partnera. Czasami nazywa to posunięcie „wytyczeniem granic”. Nie ma niczego, co byłoby równie dalekie od prawdy.
Granice mogą istnieć jedynie w ramach relacji.
Nie rozwija się człowiek, który nie jest wolny w małżeństwie.

Prawa dotyczące granic określają podstawy funkcjonowania odpowiedzialności w naszym życiu.  …..”

Zachęcamy do lektury książki

Magda

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kronika